Zupełnym przypadkiem…

Zupełnym przypadkiem przeczytałam taką #ciekawostki … Otóż obecny prezes firm Siemens i Maersk, członek zarządu firm Allianz i SAP, oraz członek rady powierniczej World Economic Forum, niejaki Jim Hagemann Snabe, karierę zaczął w 1990 roku, w wieku 25 lat, jako stażysta w SAP. W czasie tego stażu musiał chyba naprawdę dawać z siebie wszystko, bo już po roku został „Consulting Manager” dla duńskiego SAP. Ale mało tego. W 1994 roku, po zaledwie 4 latach pracy zawodowej (w teorii), był już prezesem duńskiego IBM! Zawrotna kariera. Następne lata to kalejdoskop jego sukcesów, prezesur, zarządów itp. w firmach ze światowej czołówki różnorodnych branż. Szokujące! Ale żadnej tajemnicy w tym nie ma, bo wszystkie swoje sekrety i sztuczki biznesmen ten wyjawił w swojej książce coachingowej „Marzenia i detale”… Wśród „biznesmenów” wiązanych z World Economic Forum więcej jest takich zawrotnych karier, to tylko przykład. Na szczęście to nie nasza działka, gdyż nam szaraczkom multimilionerzy i miliarderzy związani z World Economic Form obiecali już przecież, że nie mając złamanego grosza też można być szczęśliwym. Tylko dlaczego oni nie chcą tego sprawdzić na sobie? #biznes #ekonomia #gospodarka #pieniadze #wef Czytaj dalej...

Liczba osób obserwujących tag…

Liczba osób obserwujących tag #mirekmasterclass przekroczyła 2000 więc czuję się zobowiązany przedstawić Wam krótką historię wyjaśniającą skąd pomysł powstania tego miejsca. Poniżej załączam przetłumaczony na język polski artykuł, który kilka lat temu zmienił moje życie a raczej rozpoczął proces zmian trwający do dzisiaj. Niestety nie pamiętam dzięki komu natrafiłem na ten link i dziś nie podziękuję tej osobie ale jeżeli Ty poświęcisz parę minut na przeczytanie tego wpisu to być może za jakiś czas podziękujesz sobie. Zapraszam do lektury. „Losy British Cycling odmieniły się pewnego dnia w 2003 roku. Organizacja ta, pełniąca rolę organu zarządzającego zawodowym kolarstwem w Wielkiej Brytanii, zatrudniła Dave’a Brailsforda jako swojego nowego dyrektora ds. wyników. W tym czasie zawodowi kolarze w Wielkiej Brytanii mieli za sobą prawie sto lat przeciętności. Od 1908 roku, brytyjscy kolarze zdobyli tylko jeden złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich, a w największym wyścigu kolarskim, Tour de France, radzili sobie jeszcze gorzej. Przez 110 lat żaden brytyjski kolarz nie wygrał tej imprezy. W rzeczywistości wyniki brytyjskich kolarzy były tak słabe, że jeden z czołowych producentów rowerów w Europie odmówił sprzedaży rowerów tej drużynie, ponieważ obawiał się, że jeśli inni zawodowcy zobaczą, że Brytyjczycy używają ich sprzętu, wpłynie to negatywnie na sprzedaż. Brailsford został zatrudniony, by wprowadzić British Cycling na nowe tory. To, co odróżniało go od poprzednich trenerów, to jego nieugięte zaangażowanie w strategię, którą nazwał „agregacją marginalnych zysków”, czyli filozofią poszukiwania maleńkiego marginesu poprawy we wszystkim, co się robi. Brailsford powiedział: „Cała ta zasada wzięła się z założenia, że jeśli rozbierzesz na czynniki pierwsze wszystko, co wiąże się z jazdą na rowerze, a następnie poprawisz to o 1 procent, to po złożeniu tego wszystkiego razem uzyskasz znaczny wzrost.” Brailsford i jego trenerzy zaczęli od drobnych poprawek, których można by się spodziewać po profesjonalnej drużynie kolarskiej. Przeprojektowali siodełka rowerów, aby były wygodniejsze i posmarowali opony alkoholem dla lepszej przyczepności. Poprosili kolarzy o noszenie elektrycznie podgrzewanych spodenek, aby utrzymać idealną temperaturę mięśni podczas jazdy, a także wykorzystali czujniki biofeedback do monitorowania reakcji każdego zawodnika na konkretny trening. Zespół testował różne tkaniny w tunelu aerodynamicznym i kazał kolarzom startującym na świeżym powietrzu zmienić kombinezony na halowe, które okazały się lżejsze i bardziej aerodynamiczne. Ale na tym nie poprzestano. Brailsford i jego zespół wciąż szukali 1-procentowych ulepszeń w pominiętych i nieoczekiwanych obszarach. Testowali różne rodzaje żeli do masażu, aby sprawdzić, który z nich prowadzi do najsz Czytaj dalej...